Zbiór informacji o zdarzeniach katastrofalnych w środowisku Dolnego Śląska prowadzony od grudnia 2007 r. oraz dodatkowe wiadomości z innych części kraju, Europy, świata o najbardziej spektakularnych procesach geomorfologicznych
Blog > Komentarze do wpisu
Miedzianka i Witka, Bogatynia i Radomierzyce

Początek sierpnia 2010 r. przyniósł w rejonie północnych Czech i południowo-zachodniej Polski falę intensywnych opadów, które spowodowały lokalne wezbrania rzeczne, o czym przeczytać można na zaprzyjaźnionym blogu. W granicach Polski najgroźniejsza sytuacja miała miejsce w górnej części dorzecza Nysy Łużyckiej (7 sierpnia), w tym wzdłuż Miedzianki i Witki (Smědy), gdzie doszło do przerwania grobli na zbiorniku retencyjnym.

Rzeka Miedzianka to prawy dopływ Nysy Łużyckiej ze źródłami na terenie Czech i ujściem we wsi Trzciniec (Dolny). Na przełomie XIX i XX w. jej znaczna część została skanalizowana.

Koryto Miedzianki w Bogatyni

Koryto Miedzianki przy ul. Kościuszki. Fot. Arkadiusz Lipin

Tak mocna ingerencja w układ koryta i niedostosowanie kanału do przepływów powodziowych przyczyniły się do ogromnej tragedii, jaka dotknęła Bogatynię. Po opadach, których dobowa suma przekraczała w regionie 180 mm, pod wodą znalazły się m.in. ulice Pastwiskowa, Zygmuntowska, Turowska, Nadbrzeżna, Kościuszki i Waryńskiego. Zniszczonych lub uszkodzonych zostało wiele zabudowań. Według wstępnych ustaleń podanych przez Burmistrza Bogatyni Andrzeja Grzmielewicza na terenie miasta i gminy Bogatynia 284 budynki  zostały zawalone, uszkodzone lub nadają się do wyburzenia, w tym: 200 w Bogatyni, 50 w Porajowie i 34 w Sieniawce.

Zbiornik technologiczny Niedów na Witce nie wytrzymał naporu gromadzonej wody (przed nadejściem fali był wypełniony).  Przerwana została grobla, zbudowana wbrew dzisiejszym standardom głównie z materiału piaszczystego obłożonego płytami. W wyniku wielokrotnie zwiększonego przepływu oraz uszkodzenia zapory masa wody zalała położoną 1 km niżej wieś Radomierzyce, (z 80 budynków mieszkalnych w Radomierzycach tylko 4 nie zostały zalane), wieś Koźlice, a po dotarciu do Nysy Łużyckiej decydowała o podtopieniu części Zgorzelca i Goerlitz. Kopalnia Turów wstrzymała wydobycie, ewakuowano tam 256 górników, a w elektrowni Turów pracowały jedynie dwa sposród 7 bloków.

Przerwanie obwałowania zbiornika Niedów spowodowało, że Bogatynie została pozbawiona połączenia drogowego z obszarem Polski (zalanie drogi nr 352, możliwy, aczkolwiek ograniczony był przejazd od strony Republiki Czeskiej).

Z artykułu M Żytomierskiego "Kto odpowie za Witkę i Radomierzyce?" (www.zinfo.pl):

Mieszkańcy Ręczyna mówią o tym, że w ostatnich dniach, jeszcze przed spodziewanymi deszczami, zalew miał maksymalny poziom wody. Nie spuszczano jej pomimo powodziowych doniesień z Czech, gdzie ulewy trwały od kilku dni. Było jasne, że wysoka woda przyjdzie z tamtej strony, i przyszła. Niestety, „niespodziewanie” szybko i „niespodziewanie” wysoka…

Z artykułu P Kamińskiego "Witka złagodziła falę powodziową" (www.bogatynia24.pl) - Oswiadczenie zarządu PGE Elektrowni Turów:

Należy podkreślić, że eksploatacja zbiornika w Niedowie była prowadzona prawidłowo. Zbiornik Witka nie jest zbiornikiem retencyjnym, tylko technologicznym i przepływowym, dlatego też nie posiada stale utrzymywanej rezerwy powodziowej i nie jest włączony do systemu przeciwpowodziowego regionu. W toku normalnej eksploatacji, zgodnie z instrukcją techniczną zbiornika, utrzymywany jest stały, normalny poziom piętrzenia 210,00 m n.p.m. Po otrzymaniu ostrzeżenia o możliwych zwiększonych opadach deszczu na terenie zlewni Witki obniżono poziom wody w zbiorniku o 21 cm. W dniu 07.08.2010 r. była prowadzona normalna eksploatacja zbiornika. W chwili, gdy poziom wody zaczął wzrastać natychmiast rozpoczęto zwiększony zrzut wody ze zbiornika. Od godz. 000 do godz. 1550 zrzucono 1 256 000 m3 wody. Natomiast po dopływie fali powodziowej z Witki do zbiornika od godz. 1550 do godz. 1800 zrzucono 5 109 000 m3 wody.
Zapora Witka została zaprojektowana na przepuszczenie wody tysiącletniej maksymalnej wielkości 655 m3/s. Szacuje się, że w chwili awarii zapory dopływ do zbiornika wynosił 800 - 1000 m3/s, co oznacza znaczne przekroczenie parametrów, na jakie zaprojektowano zbiornik i zaporę Witka. Pomimo maksymalnego możliwego zrzutu wody poziom w zbiorniku gwałtownie wzrastał, co spowodowało przelanie się wody przez koronę zapory i w konsekwencji rozmycie zapory. Ocenia się, że w trakcie wezbrania powodziowego przez zbiornik przepłynęło ponad 30 mln m3 wody, tj. około 6-ciu pojemności zbiornika Witka. Fala powodziowa przyjęła niespotykaną formę co do siły wielkości i jej kształtu oraz czasu. Rozmycie zapory przy dopływie fali powodziowej nie miało zasadniczego wpływu na jej wielkość. Udział wody ze zbiornika w fali powodziowej szacowany jest na kilka procent. Ponadto obecność zbiornika na Witce złagodziło kulminację fali powodziowej oraz jej przesunięcie w czasie. Gdyby zbiornika nie było na rzece Witce, to należy się spodziewać, że fala powodziowa byłaby dużo wcześniej i miałaby zdecydowanie większą prędkość (zapora posiada dwa rzędy szykan tłumiących energię kinetyczną wody).Decyzja o ewakuacji mieszkańców Radomierzyc została podjęta jeszcze przed nadejściem kulminacyjnej fali do zbiornika. Dla zobrazowania wielkości fali powodziowej na rzece Witce, ocenia się, że fala powodziowa na rzece Witce była ponad czterokrotnie większa niż na rzece Miedziance w Bogatyni, a tym samym przepływ wody był czterokrotnie większy. Możemy zapewnić, że wszelkie działania operacyjne podejmowane przez obsługę elektrowni były poprawne i z całą pewnością nie przyczyniły się do zwiększenia skutków powodzi. Istnienie zbiornika złagodziło kulminacje fali, gdyż czas spiętrzenia do momentu przelewu, a później postępujące uszkodzenia zapory (przecieki) - to okres około dwóch godzin. Rozszczelnienie zapory było wydłużone w czasie i nie było nagłe i szybkie. To pozwoliło na wydłużenie ewakuacji mieszkańców i złagodziło wielkość fali powodziowej.

Źródło: gazeta.pl

fot. M.Szypki, www.forsal.pl

Źródło: gazeta.pl


Powodzie w tej części Dolnego Śląska nie są zjawiskami nadzwyczajnym. Największe spustoszenia w regionie były skutkiem powodzi z 1897 r., jednak zniszczenia notowano także w latach 1804, 1858, 1958, 1981 czy w 2002 r.

O tym, że Miedzianka to rzeka niebezpieczna, świadczą poniższe zdjęcia. Pierwsze z nich wykonano po letniej powodzi prawdopodobnie w 1916 r. (1926?). Fotografie kolorowe pochodzą z relacjonowanego zdarzenia:

Źródło: hydral.com.pl

Źródło: hydral.com.pl

Źródło: hydral.com.pl

Źródło: gazeta.pl

Źródło: gazeta.pl

Źródło: gazeta.pl


Należy wskazać, że Radomierzyce, Bogatynia i Zgorzelec to nie jedyne miejscowości, jakie ucierpiały w sierpniu 2010 r. W wyniku powodzi poważne straty odnotowano także w zlewniach Kwisy i Bobru. W prasie znalazły się informacje m.in. o Markocicach, Opolnie, Kopaczówie, Radzimowie, Porajowie, Olszynie, Sędzisławiu, Marciszowie, Gryfowie Śląskim, Wieży, Leśnej, Miłoszowie, Świeciu, Smolniku, Spytkowie, Kostrzynie, Ręczynie. Z brzegów wystąpiła Kamienna w Piechowicach i oczywiście w Cieplicach. Podano informację, że w wyniku powodzi tragiczną smierć poniosły 4 osoby (3 kobiety i strażak).

Informacje według powiatów:

Powiat Zgorzelecki - rzeka Czerwona Woda zagroziła miejscowości Radzimów i Sulików, Sieniawka. Największe zagrożenie na potokach Miedzianka i Witka. Podtopione wsie Markocice Porajów, Opolno, Kopaczów.

Powiat lwówecki - w Lwówku podtopionych kilka budynków oraz piwnic. Nieprzejezdna droga krajowa nr 297. Dopływ do zbiornika Pilchowice 200 m3/s.

Powiat Jaworski - na skutek wybicia studzienek kanalizacyjnych na terenie Jawora podtopione kilkadziesiąt domów i sklepów. Woda do 0,5 metra.

Powiat Kamienna Góra - podtopienia w miejscowości Kamienna Góra, Rędziny, Wieściszowice, Sędzisław, Marciszów. Wylały potoki Zimna Woda i Sierniawa.

Powiat lubański - zalana miejscowość Leśna, wylał potok Miłoszowski. W Lubaniu  podtopienie drogi krajowej nr 30.

Źródło: gazeta.pl

Istotne są także doniesienia o runięciu murów oporowych w Karpaczu (siedmiometrowy mur oporowy przy hotelu Gołębiewski) oraz w Szklarskiej Porębie (mur przy stacji wyciągu), gdzie waląca się konstrukcja uszkodziła 7 zaparkowanych poniżej samochodów. Nad wodospadem Kamieńczyk zniszczona została służąca turystom betonowa platforma.

Dziękuję za cenne uwagi i korektę postu redaktorowi Magazynu turystyczno-krajoznawczego GÓRY IZERSKIE panu A. Lipinowi.

Kontynuacja wątku w następnym poście

piątek, 13 sierpnia 2010, echoforever

Polecane wpisy

  • Barycz - roztopy śródzimowe

    Mamy styczeń 2011 r. Od kilku dni nagłe, wyraźne ocieplenie powoduje roztapianie pokrywy snieżnej, która niemal przez cały grudzień i początek nowego roku pokry

  • Powódź w Nysie 1997

    Warty obejrzenia film wykonany podczas powodzi w lipcu 1997 r. , dostępny na You Tube: Równie interesujacy materiał dotyczacy powodzi w Nysie znajduje się na

  • Zator lodowy na Bobrze

    13 I 2010 r. w internetowych serwisach informacyjnych pojawiła się wiadomość o zatorze lodowym na Bobrze, powodującym podniesienie poziomu wody w rzece. Zator o